07 Paź

Google Analitics a RODO

Chyba najpopularniejsze narzędzie służące do generowania statystyk z odwiedzin na stronie internetowej to Google Analitics. Jest ono tak popularne, że stanowi wręcz synonim tej usługi. W mojej praktyce zawodowej spotkałam się też z tym, że bardzo często dostawcy stron internetowych domyślnie instalują GA, nawet jeżeli klient nie zamówił takiej usług, bo to jest oczywiste, że będzie chciał przeglądać statystyki z odwiedzanych stron. Tematem GA zainteresowałam się już bardzo dawno temu, gdyż z natury jestem podejrzliwa i nie wierzę, że w życiu można mieć coś za darmo. Moje podejrzenia utwierdził najpierw regulamin Google Analitics (omówię poniżej), ale także akcja Panoptykon, dotycząca analizy stron administracji rządowej i samorządowej, pod kątem wykorzystywania narzędzi śledzących użytkownika, w tym korzystania przez te strony z GA.

Tak, GA jest narzędziem zbierającym i analizującym dane użytkowników, co więcej musi być w stanie go w jakiś sposób zidentyfikować, aby wygenerować dane statystyczne. Nieważne, że ja jako administrator stron widzę tylko i wyłącznie dane statystyczne, żeby je zebrać i przetworzyć, potrzebne były jakieś dane osobowe. Pytanie jednak, czy to narzędzie jedynie mieli te dane przez chwilę, aby dać nam wynik statystyczny, czy przetwarza je i wysyła dalej, aby móc wykorzystać do szeroko pojętych celów biznesowych Google. Nie bądźmy naiwni. Jaki jest sens dawać administratorom stron za darmo tak fajnie narzędzie, jak Google Analitics, jeżeli ma nie być z tego żadnych korzyści? Współpracując na co dzień z agencjami reklamowymi korzystającymi z szerokiej gamy narzędzi służących do analizy zachowań użytkowników w Internecie w celu generowania skutecznych reklam, utwierdziłam się w przekonaniu, że GA działa bardzo podobnie. Po jakimś czasie pojawiła się aktualizacja regulaminu tego narzędzia (najprawdopodobniej zrobiona w związku z RODO), z której czarno na białym wynika, że jest to narzędzie służące do przetwarzania danych osobowych. W dodatku regulamin korzystania z tego narzędzia jest dosyć, hmmm restrykcyjny. Read More

26 Wrz

Czy kara dla Morele.net oznacza, że UODO będzie teraz nakładać wysokie kary pieniężne?

Nie ukrywajmy, najpierw milion złotych za niedopełnienie obowiązków informacyjnych, teraz prawie 3 miliony za nieskuteczne zabezpieczenie danych – to robi wrażenie. Jeżeli zestawimy to z karami innych europejskich organów, np. dla British Airways (ponad 200 mln euro), Marriott International (ponad 100 mln euro), Google Inc (ponad 50 mln euro), to człowiek zaczyna się zastanawiać, czy jest sens prowadzić biznes. Czy nie jest tak, że gdy zacznie mu się powodzić, to zaraz przyjdą do niego „po pieniądze”. Na marginesie kara nałożona na Morele.net jest w pierwszej 10 najwyższych kar pieniężnych nałożonych dotychczas przez europejskie organy nadzorcze.

Najniższe kary to raptem kilkaset euro. Warto zwrócić uwagę, że od początku bezwzględnego obowiązywania RODO, wszystkie europejskie organy nadzorcze nałożyły łącznie raptem 82 kary finansowe, z czego prawie 70% nie przekracza 50 tys. euro. Myślę, że nie przesadzę stwierdzając, że kary finansowe nie stanowią głównego narzędzia karania administratorów, gdyż skala ich nakładania jest niewielka. Szczególnie, jeżeli porównamy ją z liczbą postępowań prowadzonych przez organy. Prezes UODO w tylko w okresie 25 maja – 31 grudnia 2019 roku otrzymał ok. 4,5 tys. skarg. Dodatkowo prowadził postępowania zgodnie zapowiedzianym planem kontroli. Jak na skalę działalności, liczba nałożonych kar to raptem igła w stogu siana. Analizując same decyzje administracyjne wyraźnie widać, że organ stosuje przede wszystkim nakazy. Oczywiście każdy ma swoją cierpliwość i jeżeli nakaz nie zostanie właściwie zrealizowany przez administratora, może zakończyć się karą, jak to miało miejsce w przypadku Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. W tym przypadku kara wyniosła „raptem” ok. 55 tys. złotych. Jest to najlepszy dowód na to, że wysokość kary jest proporcjonalna do przychodu administratora i mały podmiot nie otrzyma kary podobnej do tej nałożonej na Morele czy Google. Read More

18 Wrz

Obowiązek informacyjny wobec członków wspólnoty mieszkaniowej

Do stworzenia tego wpisu zainspirował mnie pewien zarządca wspólnoty mieszkaniowej, który uraczył swoich członków naprawdę zabawnym obowiązkiem informacyjnym. Oczywiście mówiąc zabawny jestem dość delikatna, bo zarządca to podmiot przetwarzający dane w imieniu wspólnoty, który powinien być w stanie zapewnić zgodność z przepisami RODO w realizowanych przez siebie czynnościach.

Zacznę od tego co w obowiązku było niepoprawne, bo najlepiej uczyć na błędach 🙂 Gdy poniżej mówię o administratorze, mam na myśli administratora w rozumieniu art. 4 RODO.

1) Jako administrator danych została wskazana (cytuję): „Wspólnota Mieszkaniowa”. Obowiązek był częścią oświadczenia, w którym ani razu nie wskazano pełnej nazwy i danych kontaktowych wspólnoty. Trudno więc uznać, że zostałam skutecznie poinformowana o tym, kto przetwarza moje dane.

2) Co ciekawe, od razu przy danych administratora został wskazany zarządca (tutaj pełna nazwa, adres, dane kontaktowe), wraz z informacją, że zostało mu powierzone przetwarzanie danych. Z punktu widzenia osoby, która otrzymuje tę informację, można odnieść wrażenie, że to zarządca jest administratorem danych – wynika to z dziwnej konstrukcji przekazywanych informacji. Read More

10 Wrz

Obowiązki pracodawcy w związku z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi

Do 25 września pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 osób są zobligowani zawrzeć porozumienie z pracownikami w zakresie wyboru instytucji finansowej, która będzie prowadziła Pracownicze Plany Kapitałowe [PPK] w firmie. PPK będą wprowadzane stopniowo w corach mniejszych podmiotach, w związku z ciążącym na nich obowiązkiem prawnym wynikającym z ustawy z dnia 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych. Ponieważ plany kapitałowe to zupełna nowość, omówię to zagadnienie pod kątem wymagań przepisów RODO.

  1. Czy niezbędna jest umowa powierzenia z funduszem, do którego będą przekazywane dane?
    Nie, ponieważ zawarcie i realizacja umowy, w tym przekazanie danych osobowych pracowników, jest obowiązkiem prawnym ciążącym na administratorze danych w związku z przepisami ustawy o PPK. Udostępnianie danych do TFI można przyrównać do udostępniania danych do podmiotu leczniczego w związku z medycyną pracy. Podmiot leczniczy ma obowiązki wynikające z powszechnie obowiązujących przepisów prawa w zakresie przetwarzania danych pacjentów. Podobne obowiązki ciążą na TFI, który od momentu otrzymania danych pracownika będzie administratorem danych.
  2. Czy pracownicy powinni wyrazić zgodę na przetwarzanie ich danych w związku z PPK?
    Nie, przetwarzanie ich danych przez pracodawcę, jest obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa.
  3. Czy w związku z udostępnieniem danych pracowników do funduszu, należy wypełnić wobec pracowników obowiązek informacyjny?
    Tak, ponieważ jest to nowy cel przetwarzania, o którym pracownik nie był wcześniej informowany podczas zatrudniania. Warto jednak zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 13 ust. 4 RODO, w tym wypadku obowiązek wystarczy wypełnić w zakresie informacji, o których pracownik nie ma wiedzy, w szczególności cel i podstawa przetwarzania, odbiorcy danych oraz czas przetwarzania danych. Pracownik musi być także poinformowany o możliwości wycofania się z funduszu.
  4. Czy przekazanie danych kontaktowych pracownika do funduszu, wymaga zgody pracownika?
    Jeżeli pracodawca udostępnia jedynie służbowe dane, to zgoda pracownika nie jest wymagana. Jeżeli udostępnieniu będzie podlegał prywatny numer telefonu/adres e-mail, należy pozyskać zgodę na udostępnienie tych danych.
  5. Czy pracownikowi po wypisaniu się z funduszu będzie przysługiwało prawo do usunięcia danych?
    Nie, ponieważ prawo do usunięcia danych nie przysługuje, jeżeli administrator ma prawny obowiązek dalej przetwarzać dane osobowe. Tak będzie w przypadku danych przetwarzanych na potrzeby PPK.

Może jeszcze jakieś zagadnienia przychodzą Wam do głowy? Czekam na maile!


Autorką tekstu jest Sylwia Czub-Kiełczewska, specjalista ds. ochrony danych osobowych oraz certyfikowany audytor wewnętrzny ISO 27001 Spodobał Ci się ten wpis? Masz jeszcze jakieś pytania? A może potrzebujesz pomocy przy danych osobowych? Pomogłam już wielu, pomogę i Tobie! Napisz do mnie


Zapraszam na moje (bardzo praktyczne i konkretne) szkolenia: Akredytowane szkolenia z ochrony danych osobowych


26 Sie

Szkolenie RODO z naciskiem na cyberbezpieczeństwo oraz analizę ryzyka

Ofera szkoleń związanych z ochroną danych osobowych jest bardzo duża, dodatkowo osoby, które chciałby zajmować się na poważnie pracą w branży mogą skorzystać z oferty studiów podyplomowych (jeżeli chcecie spotkać się ze mną, jako wykładowcą, polecam zajęcia na Politechnice Białostockiej lub WSEI w Lublinie :-)). W związku z tym postanowiliśmy przygotować szkolenie nastawione na bardzo praktyczą wiedzę, w tym wiedzę w zakresie cyberbezpieczeństwa. Moje spotkania ze studenatami, ale także znajmomymi w branży wskazują na to, że inspektorom bardzo brakuje podstawowej wiedzy w zakresie bezpieczeństwa IT. Choćby takiej, aby być w stanie rozmawiać z osobami zajmującymi się bezpieczeństwem, a także zlecać audyty. Poza tym podstawowa wiedza jest potrzebna także, aby móc skutecznie szkolic personel, bo dzisiaj wiedza w zakresie ochrony cyfrowych zasobów jest nieoceniona.

Pod koniec września w Warszawie wraz z trójką innych, wspaniałych ekspertów, przeprowadzimy szkolenie dla „początkujących IOD„, czyli osób, które już zaczęły pracę, ale brakuje im doświadczenia, jak skutecznie realizować swoje obowiązki oraz tych, które chcą zacząć. Położymy nacisk na najtrudniejsze elementy pracy IOD 🙂

Dodatkowo zamierzamy zrobić dużo ćwieczeń i odpowiedzieć na wszystkie pytania (my nie zostawiamy pytań na koniec, wprost przeciwnie, stawiamy na dyskusję z uczestnikami). W zakresie cyberbezpieczeństwa zajęcia poprowadzi Michał, który na co dzień zajmuje się tym w praktyce, a z jego wiedzy korzystają m.in. duże instytujcje finansowe, jak banki. Chyba nie ma lepszej rekomendacji.

Uwaga, mówimy zwykłym, zrozumiałym i prostym językiem. Nie będzie niezrozumiałego informatycznego, czy branżowego żargonu. Na koniec będzie test wiedzy – osoby, które ukończą go z pozytywym wynikiem będą polecane naszym klientom.

Więcej o szkoleniu tutaj.

20 Sie

Fanpage a przepisy RODO

Europejskie organy nadzorcze dosyć skrupulatnie zaczęły badać sposoby przetwarzania danych osobowych przez takich gigantów, jak Facebook, czy Google. Przy okazji zmian związanych z przepisami RODO, postępowaniami organów nadzorczych oraz orzeczeń sądów, regulaminy i sposoby świadczenia usług przez te firmy ulegają drastycznym zmianom, za którymi większość użytkowników po prostu nie nadąża. Zresztą przeczytanie i zrozumienie skomplikowanych regulaminów, gdzie co chwilę są odnośniki do innych regulaminów i polityk prywatności, wymaga naprawdę dużej wytrwałości (wiem co mówię, ostatnio regularnie je studiuję w związku ze spieraniem klientów w korzytaniu z tych usług)!

Na początku odniosę się do najprostszej formy promocji, z jakiej korzysta wiele podmiotów, zarówno publicznych, jak i prywatnych, czyli fanpage na Facebooku. Założenie go nie wymaga skomplikowanej wiedzy, wystarczy jakiekolwiek konto na FB, kilka kliknięć, aby wskazać o czym będzie strona i już. Mało kto zdaje sobie sprawę, że pomimo tego, iż administratorem serwisu jest Facebook, to podmiot prowadzący fanpage staje się także administratorem danych.

Tych danych, które są przetwarzane w ramach fanpege, czyli:

  • dane osób, które lubią stronę,
  • komentarze zamieszczane pod postami,
  • prywatne wiadomości,
  • informacje o aktywności (kliknięcia w linki, polubienia, deklaracje udziału w wydarzeniach, udział w ankietach),
  • reakcje na reklamy,
  • czasami także dane przetwarzane w związku z konkursami.

Jeszcze do niedawna sama sądziłam, że administratorem wszystkich danych gromadzonych poprzez serwis Facebook, jest właśnie Facebook. W końcu to on udostępnia serwis, decyduje o jego funkcjach, sposobie przetwarzania danych. Jednakże nie da się ukryć, że jeżeli prowadzi się poprzez Facebook działalność komercyjną, w szczególności wyświetla reklamy lub kieruje do użytkowników posty, które mają skłonić ich do konkretnych reakcji, to o sposobach i celach przetwarzania danych, decyduje właściciel Facebooka. Read More

31 Lip

Udostępnianie kopii akt osobowych na wniosek pracownika w kontekście RODO

Możliwość żądania kopii danych osobowych przez osobę, której dane dotyczą, na mocy art. 15 ust. 3 RODO jest jednym najbardziej uciążliwych obowiązków dla administratorów. Szczególnie jeżeli żądania są nadmiarowe lub wiążą się z poniesieniem dużych kosztów.

Pisałam już o tym, że Prezes UODO odniósł się do zagadnienia realizowania obowiązku wynikającego z art. 15 ust. 3 RODO w swoich decyzjach administracyjnych, podkreślając, że należy rozróżnić pojęcie „kopii danych” od „kopii dokumentu” (decyzje nr ZSPR.440.913.2018). Przepisy RODO dają osobie, której dane dotyczą prawo do uzyskania wyczerpujących informacji o zakresie i sposobach przetwarzania jej danych, w szczególności poprzez umożliwienie uzyskania kopii danych. Nie wskazują jednak w jaki sposób administrator ma realizować ten obowiązek, dając mu możliwość podjęcia decyzji o tym, czy udostępni tylko informację przetworzoną z zakresem przetwarzanych danych, czy całe kopie dokumentów papierowych lub elektronicznych.

W decyzji nr ZSPR.440.913.2018 Prezes UODO odniósł się do sposobu realizacji żądania o udostępnienie kopii dokumentacji pracowniczej, wniesionego przez byłego pracownika. Pracodawca zamiast kopii akt osobowych udostępnił informację o zakresie przetwarzanych danych, co zostało uznane przez organ za poprawne i zgodne z wymaganiami przepisów RODO postępowanie. Należy jednak podkreślić, że wydana decyzja odnosiła się do stanu prawnego z 2018 roku, więc nie mogła uwzględniać nowelizacji przepisów prawa pracy. Gdyby takie żądanie wpłynęło w dniu dzisiejszym do administratora, musiałby je rozważyć nie tylko w kontekście art. 15 ust. 3 RODO, ale także art. 94^12 kodeksu pracy, który nakłada na pracodawcę obowiązek udostępnienia kopii dokumentacji pracowniczej na wniosek pracownika, byłego pracownika lub innej uprawnionej osoby. Co więcej, przepisy rozporządzenia MRPiPS z dn. 10-12-2018 r. w sprawie dokumentacji pracowniczej regulują sposób realizacji tego żądania. W takim wypadku udostępnienie, samego zakresu przetwarzanych danych, tak jak zrobił to pracodawca, o którym mowa we wspomnianej decyzji może stanowić naruszenie przepisów prawa pracy i skutkować dla pracodawcy nieprzyjemnymi konsekwencjami. Read More

12 Lip

Aktualizacja wzoru świadectwa pracy

Wakacje pełną parą, jednak zmiany w przepsiach nie dają o sobie zapomnieć. W maju weszły w życie przepisy  ustawy wdrażającej RODO, które wprowadziły kilka istotnych zmian do przepisów kodeksu pracy. Jedną  z nich była zmiana zakresu danych osobowych, do których przetwarzania jest uprawniony pracodawca:

Art. 22^1. § 1. Pracodawca żąda od osoby ubiegającej się o zatrudnienie
podania danych osobowych obejmujących:
1) imię (imiona) i nazwisko;
2) datę urodzenia;
3) dane kontaktowe wskazane przez taką osobę;
4) wykształcenie;
5) kwalifikacje zawodowe;
6) przebieg dotychczasowego zatrudnienia.
§ 2. Pracodawca żąda podania danych osobowych, o których mowa w § 1 pkt
4–6, gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy określonego rodzaju lub na
określonym stanowisku.
§ 3. Pracodawca żąda od pracownika podania dodatkowo danych osobowych
obejmujących:
1) adres zamieszkania;
2) numer PESEL, a w przypadku jego braku – rodzaj i numer dokumentu
potwierdzającego tożsamość;
3) inne dane osobowe pracownika, a także dane osobowe dzieci pracownika i
innych członków jego najbliższej rodziny, jeżeli podanie takich danych jest
konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych
uprawnień przewidzianych w prawie pracy;
4) wykształcenie i przebieg dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli nie istniała
podstawa do ich żądania od osoby ubiegającej się o zatrudnienie;
5) numer rachunku płatniczego, jeżeli pracownik nie złożył wniosku o wypłatę
wynagrodzenia do rąk własnych.

Wśród danych, do których przetwarzania jest uprawniony pracodawca pojawiły się dane kontaktowe, w szczególności mogą to być adres e-mail i telefon. Ustawodawca usunął możliwość żądania od przyszłego pracownika danych w zakresie imion rodziców. Jednakże dla pracodawców było to problematyczne, ponieważ obowiązujący wzór świadectwa pracy wymagał podania właśnie tych danych.

Read More

09 Lip

Czy i w jakim zakresie IOD powinien przeprowadzać audyt RODO w obszarze IT?

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że bezpieczeństwo zasobów informacyjnych, w szczególności tych przetwarzanych elektronicznie ma dzisiaj kluczowe znaczenie dla większości usług. Informacja ma wartość i może mieć istotny wpływ na zyski lub straty firmy. Dane osobowe, jako szczególny rodzaj informacji, stanowią nie tylko cenne aktywo firmy (dane kontaktowe klientów, korespondencja, bazy marketingowe), ale często są podstawą działania (dane pracowników, dane z zamówień klientów). Są to zasoby, które muszą podlegać szczególnej ochronie. Wynika to nie tylko z wymagań RODO, ale przede wszystkim zdrowego rozsądku. Jako audytor często uświadamiam szefom spółek, jak cenne są ich zasoby informacyjne i jakie mogą być konsekwencje utraty ich dostępności lub kradzieży. Bardzo często jest tak, że teoretycznie wszyscy wiedzą, że informacje należy chronić, ale aż do momentu oceny ryzyka utraty tych danych, pracownicy i kierownictwo nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielkie znaczenie ma podjęcie niezbędnych działań, aby ochrona była skuteczna.

Zgodnie z art. 39 RODO jednym z podstawowych obowiązków inspektora jest monitorowanie zgodności przetwarzania danych z przepisami, w szczególności, czy administrator wprowadził wystarczające zabezpezpieczenia techniczne i organizacyjne. Przyglądając się wymaganiamo pracodawców poszukujących osób mających pełnić rolę IOD, łatwo zauważyć, że poszukiwani są prawnicy lub inne osoby mające wiedzę w zakresie stosowania prawa. Mile widziana jest znajmość norm ISO. Bardzo rzadko, jako wymaganie pojawia się wiedza w zakresie bezpieczeństwa informatycznego. W praktyce mogę większość IOD, których znam podzielić na dwie grupy: IOD z wiedzą prawną lub IOD z wiedzą informatyczną. Ta druga grupa, to najczęściej informatycy, którzy zostali wyznaczeni na stanowisko IOD. Bardzo rzadko zdarza się, aby inspektor miał rozległą wiedzę w zakresie stosowania prawa oraz cyberbezpieczeństwa. W przypadku IOD/informatyków najczęściej dochodzi dodatkowo do konfilktu interesów, który utrudnia skuteczne realizowanie obowiązków. Moim zdaniem inspektor powinien być przede wszystkim osobą, która zna przepisy prawa w zakresie ochrony danych osobowych, a także wymagania przepisów sektorowych.

Jednak jak taka osoba ma realizować swoje obowiązki w zakresie audytów zabezpieczeń teleinformatycznych? Read More

12 Cze

Postępowanie Prezesa UODO po otrzymaniu zgłoszenia naruszenia od administratora

Zgłaszanie naruszeń ochrony danych osobowych jest obowiązkiem z art. 33 RODO, który budzi wśród administratorów strach. Jak to, mają donosić sami na siebie, a następnie jeszcze otrzymać karę za to co zrobili? W efekcie pojawia się pokusa, aby nie dokonywać zgłoszenia i zamieść wszystko pod dywan. Takie postępowanie wynika z niewiedzy administratora. Przede wszystkim należy podkreślić, że zgłoszenie ma charakter informacyjny. Idą za nim dwa główne cele: ocena przez Prezesa UODO, czy administrator postąpił właściwie, a także prowadzenie statystyk. Prezes UODO może po przyjęciu zgłoszenia po prostu odnotować je i uznać za zamknięte lub zwrócić się do administratora o dodatkowe wyjaśnienia. Ostatecznym narzędziem jest nakazanie dokonania pewnych czynności, np. zawiadomienia osób, których dane dotyczą. Doskonale obrazują sposób postępowania Prezesa UODO decyzje wydane w sprawie firmy ubezpieczeniowej Y. S.A. , która zgłosiła do UODO aż 15 naruszeń ochrony danych osobowych. Read More