13 Sie

Czy kiedy jest tłum na zdjęciu nie potrzebuję zgody?

To pytanie zadawaliście mi wiele razy i to w różnej formie:

Czy zdjęcia osób będących w tłumie mogę rozpowszechniać bez ich zgody? Czy jeżeli na zdjęciu jest więcej niż 3/5/10/100 osób, potrzebuję ich zgodę na wykorzystanie zdjęcia? Ile osób musi być na zdjęciu, żeby był tłum i żeby nie potrzebować zgody na rozpowszechnianie wizerunku?

Na wstępie muszę wszystkich zasmucić i poprosić, żeby hasło „tłum na zdjęciu = nie potrzebuję zgody” włożyli między bajki. Słyszałam już o pomysłach liczenia osób na zdjęciu i usprawiedliwiania ich liczbą braku zgody na wykorzystanie wizerunku.

Liczba uczestników wydarzenia ma znaczenie, gdy mówimy o imprezie publicznej (masowej), wówczas musi być ich ponad 1 000 lub zgromadzeniu (co najmniej 15). Natomiast pojęcie tłumu i liczenia uczestników wydarzenia utrwalonych na zdjęciu, to efekt problemu z interpretacją tzw. przesłanki krajobrazu z art. 81. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, z której wynika, że nie potrzebujemy zgody na wykorzystanie wizerunku, jeżeli sfotografowana osoba, stanowi tylko element całości, a usunięcie jej wizerunku nie wpłynie na przekaz zdjęcia.

Tu na arenę wkracza hasło tłum. Ale nie w sensie liczby osób, które są na zdjęciu, tylko w sensie masy ludzkiej, z której większość jest nierozpoznawalna, a te osoby, które są rozpoznawalne można wymazać ze zdjęcia, bez szkody dla tego zdjęcia. Czyli nie ma znaczenia ile osób jest na zdjęciu, tylko co dane zdjęcie przedstawia.

Najłatwiej sprawdzić, czy zdjęcie spełnia wymagania krajobrazu poprzez zasłonięcie wizerunków osób, które można zidentyfikować poprzez zdjęcie. Jeżeli przekaz zdjęcia się nie zmienia, można je opublikować bez pozyskiwania zgody uczestników wydarzenia.

Przykłady:

1) W bibliotece odbyła się impreza. Fotograf stanął obok prowadzącego i zrobił zdjęcie uczestnikom wydarzenia, aby pokazać kto wziął w nim udział.

Intencją autora zdjęcia było pokazanie kto wziął udział w wydarzeniu, a nie samego wydarzenia. Wykorzystanie wizerunków tych osób, wymaga ich zgody.

2) Fotograf zrobił zdjęcie spotkania autorskiego tak, że widać autora, bibliotekarza i uczestników. Tylko niektórzy uczestnicy są rozpoznawalni na zdjęciu, większość jest zwrócona w stronę autora, słuchają go lub z nim dyskutują.

Intencją autora było pokazanie wydarzenia, a nie tego kto wziął w nim udział. Usunięcie wizerunków osób rozpoznawalnych na zdjęciu, nie zaburzy jego przekazu.

3) Dzieci przyszły na lekcję biblioteczną. Bibliotekarz zadaje pytanie, a one podnoszą ręce, aby odpowiedzieć. W tym momencie fotograf robi zdjęcie, aby pokazać ich zaangażowanie.

Nie można mówić o tym, że chcieliśmy pokazać samo wydarzenie. Wówczas fotograf nie robił by zdjęcia bezpośrednio dzieciom, które podnoszą ręce, ale całej sytuacji, która miała miejsce. Ująłby także bibliotekarza, nauczyciela, samą bibliotekę. Takie zdjęcie wymaga zgody opiekunów małoletnich, o ile nie ukończyli 13 roku życia.


Sylwia CzubSpodobał Ci się ten wpis? Masz jeszcze jakieś pytania? A może potrzebujesz pomocy przy danych osobowych? Pomogłam już wielu, pomogę i Tobie!

Napisz do mnie