02 Mar

Rejestr przestępców seksualnych – o co chodzi i jak to wygląda?

Pod koniec stycznia media pisały o projekcie ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, która przewiduje publicznie dostępny rejestr przestępców seksualnych. Pomysł wywołał szeroką dyskusję, z jednej strony stanęli Ci, którzy uznali go za narzędzie walki z przestępczością na tle seksualnym, z drugiej psycholodzy i obrońcy prawa do prywatności.

Oczywiście nie mogło zabraknąć w dyskusji głosu GIODO, który przygotował opinię do przedstawionego przez sejm projektu. Generalny Inspektor zwrócił uwagę, że obowiązujące obecnie przepisy, w szczególności wiążące Polskę przepisy unijne, nie pozwalają na upublicznienie danych osobowych przestępców seksualnych w jawnym rejestrze. W europejskim obszarze gospodarczym przyjęto szeroko pojęte prawo do prywatności, a informacje o skazania uznaje się za dane wrażliwe, czyli szczególnie chronione. GIODO zwrócił też uwagę na aspekt społeczny takiego rejestru: może stanowić barierę dla byłego skazańca do powrotu do normalnego funkcjonowania społecznego oraz wpływać negatywnie na życie jego bliskich.

Postanowiłam nie zabierać głosu w dyskusji na temat pozytywnych lub negatywnych skutków rejestru i zamiast tego pokazać Wam o co chodzi i jak to działa. Posłużę się przykładem amerykańskim W Stanach Zjednoczonych Ameryki funkcjonuje inny system prawny, w szczególności w zupełnie inny sposób podchodzi się do kwestii prywatności. Każdy obywatel amerykański (a właściwie po prostu każdy) może sprawdzić informacje na temat przestępców seksualnych w swojej okolicy, poznać ich adres zamieszkania, informacje o czynie, za który zostali skazani oraz wizerunek, na podstawie dość obszernej galerii zdjęć. Zatem zapraszam do wizyty w amerykańskim rejestrze przestępców seksualnych:
Wizytę rozpoczynamy na stronie Federalnego Biura Śledczego. Wybieramy Sex Offender Registry.
rejestr1

Z prawej strony możemy skorzystać z instrukcji wyszukiwania. Ja postanowiłam wybrać jeden ze stanów z dostępnej listy:

rejestr2

 

Wybrałam Nowy Jork. System przekierował mnie na stronę Division of Criminal Justice Services. Jest to bardzo interesująca strona, bo można z jej poziomu nie tylko przejść do jawnego rejestru danych przestępców seksualnych, ale także założyć sobie konto, żeby otrzymywać informacje o zmianie miejsca przebywania/zamieszkania wybranych przestępców. Użytkownik zostaje także poinformowany, że w rejestrze celowo umieszczono obszerną galerię zdjęć przestępców seksualnych, aby chronić mieszkańców stanu Nowy Jork i ich rodziny przed zagrożeniem z ich strony. Na stronie umieszczono też dużo informacji dla ofiar przestępstw seksualnych i ich rodzin. Klikamy w wyszukiwanie w rejestrze:

rejestr3

Otwiera się okno wyszukiwania. W rejestrze można wyszukiwać po kilku parametrach. Wybieram Nowy Jork:rejestr4Otworzyła się strona wyników, tzn. lista przestępców seksualnych w Nowym Jorku. Wybieram przypadkową osobę.

rejestr5

Muszę przyznać, że za pierwszym razem wynik mnie poraził. Na górze widnieje informacja, że jest zabronione wykorzystywanie danych z rejestru w celu popełnienia przestępstwa (skuteczność takiej prewencji musi być powalająca).  Zakres informacji o przestępcy jest bardzo szeroki, m.in. imię, nazwisko, wiek, adres zamieszkania, zdjęcia, kolor oczu, wzrost, waga, pochodzenie etniczne (które w Europie jest daną wrażliwą).

rejestr6

Ponieważ przestępca mógł na przestrzeni lat zmieniać wygląd, więc rejestr jest aktualizowany o jego aktualne zdjęcia. Co ciekawe można też dowiedzieć się za co dokładnie został skazany, ile lat miała ofiara, czy było pomiędzy nimi pokrewieństwo.

rejestr7

Można też sprawdzić, gdzie dokładnie mieszka (w rejestrze widnieją wszystkie adresy zamieszkania od momentu opuszczenia więzienia po odbyciu kary):

rejestr8

Nie wiem jakie na Was zrobiło to wrażenie, ale dla mnie przeglądanie tego spisu jest bardzo emocjonujące i nie są to emocje pozytywne. Jakie może to mieć skutki społeczne i czy to jest dobry pomysł – pozostawiam Waszej ocenie.

 

Sylwia CzubSpodobał Ci się ten wpis? Masz jeszcze jakieś pytania? A może potrzebujesz pomocy przy danych osobowych? Pomogłam już wielu, pomogę i Tobie!

Napisz do mnie