17 Sie

Rejestr osób skazanych wykonujących bezpłatne prace społeczne – DYSKUSJA

Po opublikowaniu mojego artykułu odnośnie obowiązku zgłaszania do rejestru GIODO zbioru danych osób skazanych przez sąd na bezpłatne prace społeczno-użytkowe otrzymałam wiadomość od Pani Beaty Lewandowskiej (która jest wykwalifikowanym Administratorem Bezpieczeństwa Informacji oraz Audytorem Wewnętrznym ISO 27007) i nie zgadza się z moim stanowiskiem. Przeprowadziłyśmy dość długą, merytoryczną i interesującą dyskusję, którą postanowiłam Wam częściowo przytoczyć. Myślę, że zainteresuje wszystkich zaangażowanych w zagadnienie bezpieczeństwa informacji.

Beata Lewandowska: Witam, Pani Sylwio przeczytałam artykuł na temat zbioru danych pracowników skazanych i wysłanych na prace społeczne. Pani Sylwio administratorem tych danych jest Sąd i powinna być zawarta umowa powierzenia danych, a wówczas taki zbiór zgłasza do GIODO Sąd, a nie pracodawca. Pracodawca nie zbiera danych tylko je przechowuje po tym jak mu przekazano z Sądu. Taka jest moja interpretacja tej sytuacji. Decyzja GIODO jest z 2008 roku, czyli przed wszelkimi nowelizacjami. Uważam, że nastąpiła nadinterpretacja przepisów. Oczywiście najczęściej jest to zbiór danych doraźny.

Sylwia Czub: Dzień dobry! Chętnie podyskutuję na ten temat. Przede wszystkim, dlaczego uważa Pani, że należy zawrzeć umowę powierzenia, jeżeli przetwarzanie danych odbywa się na podstawie przepisów prawa (przede wszystkim kodeks karny wykonawczy)?

Beata Lewandowska: Następuje przekazanie danych z Sądu do pracodawcy, czyli Sąd powierza dane. Człowiek do pracy społecznej nie przychodzi z ulicy z wyrokiem w dłoni. Dane są przekazywane, a tym samym powierzane przez Sąd do pracodawcy.

Sylwia Czub: Przekazanie danych przez sąd nie oznacza powierzenia. Sięgnijmy do ustawy o ochronie danych osobowych art. 31 Administrator danych może powierzyć innemu podmiotowi, w drodze umowy zawartej na piśmie, przetwarzanie danych. Zgodnie z art. 56 Kodeksu Karnego Wykonawczego: art. 56. § 1. W celu wykonania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne sąd przesyła odpis orzeczenia właściwemu sądowemu kuratorowi zawodowemu. § 2. Właściwy wójt, burmistrz lub prezydent miasta, zwani dalej „właściwym organem gminy”, wyznacza miejsca, w których może być wykonywana nieodpłatna, kontrolowana praca na cele społeczne; podmioty, dla których organ gminy, powiatu lub województwa jest organem założycielskim, a także państwowe lub samorządowe jednostki organizacyjne oraz spółki prawa handlowego z wyłącznym udziałem Skarbu Państwa lub gminy, powiatu bądź województwa, mają obowiązek umożliwienia skazanym wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. § 3. Praca, o której mowa w § 2, może być także wykonywana na rzecz instytucji lub organizacji reprezentujących społeczność lokalną oraz w placówkach oświatowo-wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, podmiotach leczniczych w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej, fundacjach, stowarzyszeniach i innych instytucjach lub organizacjach użyteczności publicznej, niosących pomoc charytatywną, za ich zgodą. § 4. Praca, o której mowa w § 2, może być także wykonywana na rzecz innych podmiotów niż wymienione w § 2 i 3, którym powierzono w dowolny sposób wykonywanie zadań własnych gminy, o których mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1–3, 4–6 lub 7–15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 594, z późn. zm.3)).

W mojej ocenie mamy do czynienia z udostępnieniem danych osobowych w celu realizacji ustawowych obowiązków podmiotów, do których kierowani są skazani na prace społeczno-użytkowe. Z powierzeniem danych osobowych mielibyśmy do czynienia, gdyby inny podmiot realizował na jego rzecz, zadanie które on sam powinien zrealizować. Przekazując dane, udostępnia je w celach wskazanych w przepisach. Podobnie sąd nie powierza danych aresztom, czy więzieniom w związku z przekazaniem ich danych, w celu odbycia kary.

Beata Lewandowska: Dobrze Pani argumentuje swoje stanowisko, lecz mimo wszystko mam wątpliwości w kwestii administratora danych oraz zgłaszania zbioru do GIODO, gdyż często jest to zbiór doraźny. Pochylę się nad tym problemem bo jest dyskusyjny jak wiele zresztą w tym temacie. Zajrzę do regulacji UE Dyrektywy oraz Rozporządzenia. Wrócę do tej dyskusji z Panią.

Sylwia Czub: Przy okazji przejrzałam jeszcze rejestr zbiorów w GIODO, nawet w tym roku rejestrował dla Gmin, Domów Dziecka, Ośrodków Kultury zbiory danych osób skazanych na prace społeczne (społeczno-użyteczne). Z mojego doświadczenia wynika, że gdyby te zbiory nie podlegały zgłoszeniu, GIODO przysłałby odpowiedź odmowną.

Beata Lewandowska: Pani Sylwio konsultowałam ten temat z moimi wykładowcami gdzie kończyłam podyplomówkę ABI – uzyskałam odpowiedź, że interpretacje są różne i różnie praktykowane, nie ma jednoznacznej definicji dla tego problemu. Wiele takich dyskusyjnych tematów rozwieje Rozporządzenie Parlamentu. Ja osobiście uważam że ADO – to Sąd bo on zbiera gromadzi i ustala cel dla tych danych, biorąc pod uwagę przepisy UE można będzie zastosować zasady dla organu przetwarzającego, bo zaś współwłaściciel ma się raczej odnosić do grup spółek. Zatem co szkoła to inne kształcenie analogicznie – co adwokat to inna interpretacja prawa…. Co do rejestracji zbiorów w GIODO – nie zawsze można właściwie ocenić i zweryfikować wnioski choćby pod względem zbiorów doraźnych. Jest wiele zbiorów zarejestrowanych, które w opisach mają dużo podstawowych merytorycznych błędów.


miniSpodobał Ci się ten wpis?

Masz jeszcze jakieś pytania? A może potrzebujesz pomocy przy danych osobowych? Pomogłam już wielu, pomogę i Tobie!

Napisz do mnie